Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etnobotanika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etnobotanika. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 listopada 2015
czwartek, 12 listopada 2015
owocowy kaktus|
Najlepszy żywopłot, a raczej żywomur – szybko rosnący do 5 metrów o dwucentymetrowych kolcach. Gęsty, kwitnący (jadane kwiaty) i owocujący. Wyrastała na jałowym piachu i żwirze, na skalistym poboczu, przy bezdrożach i na krańcach wyspy. Była wszędzie i w razie potrzeby wystarczyło sięgnąć po owoce, by uzupełnić mikroelementy i energię. Tak jakby nakarmić się słońcem, zmagazynowanym w owocach w kolorach crepuscule.
Opuncja figowa / Opuntia ficus-indica / – potężny sukulent o minimalnych wymaganiach odnośnie podłoża, wilgoci, lecz nie temperatur – im cieplej, tym lepiej. Należy do świętych roślin Azteków. Zakwita pierwszy raz mając roczek, a owoce można dostać na targach całego świata pod nazwami: prickly pear, tuna (Meksyk), sabra (Izrael), beles (Erytrea). Najlepiej smakują na surowo, jednak można z nich robić soki, koktajle czy “żelki”>>
Do owocu jednak lepiej dobierać się ostrożnie. Drobne kolce, jakie wyrastają kępkami z owocu, łatwo i głęboko wbijają się nie tylko w palce, ale i dziąsła, usta, podniebienie…i potem wspominamy nie tyle boski smak, co swoją głupotę i pazerność. Oto jak obrać ‘kolczastą gruszkę’:


środa, 23 września 2015
himalajski balsam |
Jest chełmem dla wróżkowej policji, improwizowanym naparstkiem w razie napadów wyszywania w zaroślach lub idealnym, miododajnym wabikiem dla pszczół. Mimo, że to “chwast” (na dodatek inwazyjny) warto by rósł swoim Smakogrodzie, by aż do października mieć świeży, balsamiczny dodatek z jego kwiatów i liści do deserów, dżemów czy sałatek.
Niecierpek gruczołowaty / Impatiens glandulifera / w ciągu swojego sezonowego życia szybko dorasta nawet do 2m. Kwitnie intensywnie, strzela nasionami i rok w rok bez szczególnych zabiegów będzie utrzymywał się w naszym ogrodzie – wczesną wiosną możemy przesadzić w lekkopółcieniste miejsce charakterysyczne, grubiutkie siewki w rozstawie długości 30cm linijki. W pełnym słońcu oklapuje i dopadają go mszyce, ze względu na delikatne, soczyste tkanki.
Gruczoły, wydzielające pachnący nektar zlokalizowane są tuż przy ogonkach liściowych. Kwiaty o balsamicznym, słodkawym posmaku nadają się perfekcyjnie do parfait. Oto Smakogrodowy przepis na ‘niecierpliwy’ deser:
kwiaty niecierpka 6 pełnych garści (bez chełmów)
3 jajka
szklanka śmietany 30%
pół szklanki zmielonego na puder trzcinowego cukru
2 kieliszki prawdziwego, babcinego syropu z malin lub malinowego musu
sok z cytryny kieliszek nie więcej
Przygotuj foremkę – wyłóż ją natłuszczoną np. kokosowym olejem folią, z zapasem u góry. 3 żółtka utrzyj z 5 garściami kwiatów i cukrowym pyłem, aż będą jednolitą masą. Ubij śmietanę i sztywną dodaj do żółtek. W innej miseczce ubij 3 białka z sokiem z cytryny. Połącz białka z żółtkami drewnianą łychą i zamieszaj, aż staną się jednorodną, lekką, napowietrzoną masą. Masę przełóż do formy, wyrównaj i dognij krawędzie folii, by dokładnie przykryć parfait od góry.
Całość ląduje w lodówce najlepiej na całą noc. Przed podaniem deser tniemy zanurzanym we wrzątku nożem i dekorujemy musem malinowym i całymi kwiatami niecierpków. Perfekcyjne danie na jesienne, wróżkowe przyjęcie.



środa, 16 września 2015
niebieskie jeże |
W większej grupie wyglądają jak układ planetarny ciał niebieskich. Ich kuliste kwiatostany długo utrzymują się na pędach. Zostawmy je na zimę, by były strukturalnym elementem obrazu tymaczasowo i pozornie “martwej natury”.
Przegorzan kulisty /Echinops sphaerocephalus / najłatwiej uprawiać z nasion. W pierwszym roku, np. już teraz wtykamy po nasionku w podłoże. Najlepiej wyglądają w tyle rabaty w większej grupie. Nie marudzą na żadne podłoże, rosną równie dobrze w pełnym, ostrym słońcu co w półcieniu.
To bylina, którą warto mieć w Smakogrodzie z 2 powodów: jest miododajna i jadalna. Obfitująca w nektar wspomaga naszą ogrodową faunę od lipca do września. Jadalne są kwiaty. Wystarczy oskubać niebieskiego jeża i dodawać kwiaty do zup czy ostatnich letnich sałatek – smakują jak słonecznik (ze względu na pokrewieństwo).
UWAGA: zjedzenie przegorzanu w większych ilościach z liśmi i łodygami (rety, ależ ktoś musiałby być głodny i niewrażliwy na kolce…) wywołuje drgawki. Za to po przekąszeniu kilkunastu kwiatów mózg zdaje się jakby lekko naelektryzowany i zdolny do większej kreatywności.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015
babki |
Dziś z okazji Zielnego Święta Lata: zbieramy babki.
To akurat łatwe. Rosną na łąkach, przydrożach, pastwiskach – często w towarzystwie koniczyny. Każdy potrafi rozpoznać babkę, ponieważ nie raz ratowała nas w roli zielonego plastra, kiedy otarliśmy kolano złażąc z drzewa. Szeroki, charakterystyczny jajowaty liść służy też do wróżby: ile wystających ‘nitek’ (nerwów…) tyle będziemy mieć dzieci. Lub mężów.
Babka lancetowata / Plantago lanceolata L. /towarzyszyła nam w przeziębieniach, kiedy piliśmy karmelowy, ciemny syrop na kaszel. Nie raz liście babki stanowiły cenną walutę jako zielone nominały lub udawały sałatę. Otóż naprawdę – liście babki są jadalne. Tak samo jej kłosowate kwiatostany: gotowane ala łąkowe szparagi, maczane w sałatkowych dressingach. Smakują hm…łąką.
U obydwu babek skład liści jest podobny:
| aukubina, flawonoidy, kwas organiczne, garbniki, pektyny, związki śluzowe, krzemionka i sole cynku, witaminy A, K i C |
Najlepiej dodawać wiosną i latem babkę do śniadaniowych, zielonych koktajli. Przepis na łąkowy koktail sierpniowy:
| garść kwiatów białej koniczyny
| ok. 10 liści babki szerokolistnej i lancetowatej
| kilka pędów jasnoty białej lub samych kwiatów
| garść pędów tasznika
| kilka młodych liści lipy i brzozy
| woda.
Opłukać, zmiksować i gotowe. Już w ustach liście łagodzą stany zapalne błon śluzowych. Przyspieszają regenerację naskórka, gojenie się ran. Stymulują też układ odpornościowy organizmu.
I jeszcze metoda Cioci J. – by słońce w czasie opalania nie przysmażyło na czerwono nosa – połóżmy na nim babkowy liść :) Tę samą metodę możemy zastosować na ramiona na czas ogrodniczych prac – zielone naramienniki chronią przed poparzeniem.

Etykiety:
babka Plantago,
bioogród,
etnobotanika,
jadalne chwasty,
przepis na łąkowy koktail,
użyteczne chwasty,
zioła,
zioła na gojenie się ran
Lokalizacja:
Czułówek, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)




