Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompozycje w pojemnikach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompozycje w pojemnikach. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 września 2015
lisek cytrusek |
Są tu otwarte na oścież balkonowe okiennice, barwne świece a do wazonu wsadzane były akurat świeże, waniliowe lilie o tym zapachu, przypominającym Pierwszą Komunię. Wzdłuż schodów sezonowo pstrzą się skrzynki, z których wysypują się jednoroczne cukierkowecelozje, smocze begonie o koralowych kwiatach i pachnące surfinie.
środa, 19 sierpnia 2015
leszczynowe parasole |
Przy bramie przy ul. Kanoniczej stoją dwaj strażnicy, a raczej strażniczki: leszczyny / Corylus avellana ‘Pendula’/ o pokroju parasolowatym, przystrojone w pastelowe kwiaty, tolerujące półcień: nowogwinejski niecierpek / Impatiens hawkeri /, dalie karłowate Gallery ‘La Tour’,euphorbia ‘Diamond Frost’ i pstry bluszcz o waniliowożółtych obrzeżeniach liści. 

Pomimo zamiłowania do słońca, ciepła i piaszczystego, lekkiego podłoża o dziwo w tym towarzystwie świetnie czuje się także gaura ‘Passionate Pink’ o wertykalnym pokroju, delikatnych różowych kwiatach na delikatnych, wzniesionych pędach . Będzie kwitła wytrwale aż do przymrozków, ponieważ w Polskich warunkach przemarza i traktowana jest brutalnie jako roślina jednoroczna. Niecierpek w smacznym kolorze gumy balonowej sprawił, że dzięki tym dwóm donicom wiekowa brama stała się częścią miasto-ogrodu Kraków.

Etykiety:
drzewka do pojemników,
Kanonicza,
kompozycje w pojemnikach,
Kraków,
kwiaty sezonowe,
miastoogród,
rośliny do pojemników
Lokalizacja:
Kanonicza, Kraków, Polska
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
słonie & falafel |
Nawet w upalne dni rodem z Tel-Avivu po długim spacerze ma się ochotę coś hamsnąć. Najlepiej wieczorem, pod gołym niebem (ewentualnie parasolem) i tak na dziko – palcami prosto z miseczek. W Krakowie można znaleźć cały świat. Testując smaki kminu, kolendry,ciecierzycy można przymknąć oczy i niemal słyszeć izraelski gwar. Jednak łyk beduińskiej kawy z kardamonem orzeźwia umysł i przypomina, że smak to nie wszystko – ważny jest też ogród.
Proste, mocne zestawienie rozplenicy słoniowej / Pennisetum / ‘Vertigo’ i seledynowego, fluorescencyjnego koleusa Blumego / Coleus blumei / pasuje do ocynkowanych skrzyń. Zestawienie kojarzy się z nocną łąką, gdzie wśród wysokich, fioletowych od księżycowego blasku traw, snują się sennie świetliki (trochę jak turyści po Kazimierzu). Obydwa gatunki tolerują pólcień, są bardzo odporne na zaniedbania i stosunkowo spore (rozplenica: 60-90cm, koleus: 40cm), dzięki czemu dają efekt naturalnej przesłony i wydzielenia strefę ogródka od placu.
Od słodszej, Miodowej strony znajduje się następny ogródek o innym charakterze, pełniejszy w meble, mur i cień drzew. Wydaje się nie nawiązywać do ‘ciemniejszej strony’, jakby odbiła tam palma / na dodatek Chamaedorea / a obyczaje są bardziej swobodne i lekko wygniecione jak umeblowanie. Smakogród rozsmakował się jednak bardziej w owej części ze słoniami.


Subskrybuj:
Posty (Atom)


Roweru pilnuje fioletowolistna rozplenica japońska. Za nią kaskadą spływa bluszczyk kurdybanek w ozdobnym wariancie. Wiatr tu nie dociera, tworzy się miły, gęsty zaduch, pachnący pierwszymi jesiennymi dniami. Warto jednak wraz z hortensją wznieść toast za minione lato o smaku liska-cytruska <3



